środa, 21 czerwca 2017

MÓJ STYL

Od dawna chciałam napisać coś na temat mojego stylu, który jest dość specyficzny. Niestety ciągle mi to wypadało z głowy - normalka. Dzisiaj zrobiłam sobie luźny dzień i za zgodą rodziców nie poszłam do szkoły (tak jak większość mojego gimnazjum zapewne). Czasu mam wystarczająco dużo na zajęcie się grafiką bloga (która jeszcze niestety nie jest zaplanowana) i oczywiście na planowanie postów, które będą bardziej dopracowane, przemyślane.
No i zboczyłam z tematu argh. Zapraszam was do przeczytania dość długiego wpisu na temat mojego stylu!

JAKI ON W OGÓLE JEST?

Trudno opisać, do jakiego stylu się zalicza, ale przede wszystkim nawiązuje do starszych rzeczy, dość kolorowych, skomplikowanych, niepasujących do większości pozostałych szczegółów (jedynie do czarnych). Główną cechą jest koń ze starymi animacjami, jak i rzadko spotykane koszulki (uwierzcie, że naprawdę rzadko spotykam graczy w takich, a nawet wcale), które nie są chętnie noszone przez wygląd, kolor. Nie ubieram takich tylko dlatego, że prawie nikt w takich nie chodzi - o dziwo mi się podobają, nawet bardzo. Mam unikalny styl dosłownie we wszystkim, nawet jeśli chodzi o chłopaków (NIE ZAGŁĘBIAJMY SIĘ W TEN TEMAT).

STRÓJ

Strój, który nosi moja postać, jest hmm... niedobrany? Uważam tak ja, ponieważ kapelusz westernowy ze śmiesznymi koszulkami, jeansami (nie zawsze) i botkami nie współgrają. I takie coś właśnie wielbię :D
W dokładności: postać zawsze ma na sobie czarny (ewentualnie brązowy) kapelusz westernowy, stare koszulki, jeansy (ewentualnie legginsy w szare paski), czarne lub brązowe botki.

SPRZĘT
Sprzęt na koniu zazwyczaj jest czarny, bo bardzo trudno jest mi znaleźć jakikolwiek czaprak, który pasuje kolorystycznie do koszulki. Czasami udaje mi się coś wykombinować, że siodło lub czaprak w jakimś stopniu pasuje do koszulki, ale to rzadkość.
W dokładności: czarne ogłowie, czarne siodło (tylko "pustynne"), czarny czaprak (krótki), czarne owijki i kokardki.

WŁOSY
Bardzo, ale to bardzo od dłuższego czasu uwielbiam tak zwane przeze mnie "kitki", które można zakupić głównie w Forcie Pinta. Kolor jest bardzo zmienny, z brązowego na niebieski, z białego na zielony, zależy. Aktualnie posiadam białą kitkę, a całkiem niedawno miałam jeszcze niebieską, a w planach miałam zakupić różową/zieloną, ale tak wyszło, że biała będzie lepsza, ze względu na dopasowanie do pozostałych rzeczy. Myślę, że w tej kitce zostanę na dłużej, bo nie ma chyba fryzury, która tak bardzo mi się podoba, jak ta.
MAKIJAŻ
Ha, oczywiście mój stary, dobry makijaż, w którym przejeździłam całe Jorvik miliony razy wciągu 2 lat.

KOŃ
Zawsze ze starymi animacjami, chociaż zdarzają się wyjątki (rzadko). Głównie w większości jeżdżę na moim ulubionym koniu - DiamondAngel, który jest rasy andaluzyjskiej. Czasami też można mnie spotkać na pinto, jorviku etc.

CZEMU AKURAT TAKI?
Myślę, że taki najbardziej mnie odzwierciedla - pomysłowość. Uwielbiam oryginalność, pomysłowość, lubię tworzyć dziwne, śmieszne rzeczy. W sumie trudno określić czemu akurat ten, po prostu taki mi się podoba!

CZY DOBRZE SIĘ W NIM CZUJĘ?
Bardzo! Czuję się po prostu sobą. Zawsze jak byłam ubrana w te typowe rzeczy, co ma co drugi gracz, czułam niedosyt i potrzebę zmiany. Wszystko dosłownie w nim mi pasuje i nie czuję potrzeby przebierania się co 10 minut - tak jak robiłam kiedyś.

SKĄD POMYSŁ NA TAKI STYL?
Trudno powiedzieć. Po prostu zaglądnęłam do szafy z potrzebą odnalezienia czegoś fajnego, rzadkiego, w czym nareszcie dobrze będę się czuć. I tak właśnie powstał ten styl.

A może wy też macie swój własny styl? A może preferujecie typowe style na sso? Piszcie!




poniedziałek, 19 czerwca 2017

CZY JEST JESZCZE JAKIŚ SENS?

Witam was dzisiaj moi drodzy w poście informacyjnym, o którym szczerze mówiąc, nie myślałam wcześniej i nawet miałam nadzieję, że nigdy tutaj się nie pojawi (w sumie bardziej, że nic już tutaj się nie pojawi). Jak zapewne wiecie, blog od ok. miesiąca był usunięty, a szansa na mój powrót była minimalna, więc dlaczego się odzywam? Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak bardzo moje życie zmieniło się (myślę, że na lepsze) w ostatnim czasie. W Star Stable już wcale nie gram i kilka tygodni temu już zniknęło z mojego komputera. Pogłębiam się w swoich pasjach i poświęcam więcej czasu dla znajomych. Jednakże czy łatwo by było zapomnieć o czymś, co stanowiło dość ważną część życia od prawie dwóch lat? Myślałam, że tak, ale tęsknota za blogiem i nawet samą grą okazała się poważna.
Sami wiecie, że kilka razy odchodziłam i wracałam, teraz trochę mi głupio, bo moje zdanie bardzo często się zmienia i robi dużo zamieszania, niestety taka jestem. 
Do czego dążę...
Po prostu wracam, myślę, że na stałe. Dużo się ostatnio nauczyłam, a przede wszystkim, że nie wolno podejmować decyzji, która może narobić zamieszania. 
Strasznie trudno jest zapomnieć o tej grze, którą tak bardzo chciałam wykreślić z mojego życia. A przede wszystkim o blogu, którego po prostu kochałam i myślę, że warto zrobić sobie taką przerwę i zacząć od nowa.
Chciałabym bardzo dużo zmienić na tym blogu, bardzo dużo. Posty będą pisane bardziej z radością i luzem, po prostu w moim stylu, a przede wszystkim nie będą o aktualizacjach (chyba). Wygląd też bardzo się zmieni, chociaż w sumie jeszcze nawet nie zaplanowałam jak ma wyglądać grrr

Co do mojej gry na SSO... Od dobrego miesiąca nie grałam regularnie, raz na tydzień, nawet dwa, aż w końcu zniknęło z mojego pulpitu. Z tego, co zgaduję, jestem na ciastku (XDwow) i Star Ridera nie posiadam, ale planuję go zakupić już niebawem!!!!!

Ściskam was cieplutkoooooo




piątek, 12 maja 2017

MUSTANG - SPIRIT RIDING FREE

Hej!

Jak podoba wam się ostatnia aktualizacja? Dla mnie jest bardzo fajna i nareszcie doszła mi jakaś reputacja, a przede wszystkim jest ona ciekawa. Mustanga do tej pory znalazłam dwa razy (chyba 5 razy się spóźniłam) i tym sposobem wbiłam "towarzyską". Reputacje bardzo szybko się robi, za każde znalezienie mustanga (małe zadanie związane z nim) dostajemy 250+ reputacji. Moja przyjaciółka już zdążyła wbić popularną. Reputacje będę robić, ale nie wiem, czy zakupie mustanga, bo jak na razie nie mam odpowiedniej sumy na niego, a pieniądze trzymam na ważniejsze rzeczy. Z tego, co wiem, mustang będzie przez kilka miesięcy i na pewno zdążę go zakupić! Jak na razie będę kontynuowała reputacje, aby mieć gotową na zakup.









Znaleźliście mustanga? Piszcie!




poniedziałek, 8 maja 2017

JAK DOSTAĆ SIĘ DO WIEŻY W JODŁOWYM GAJU?

Hej!

Zaraz po odnowieniu Jodłowego Gaju dość duże grono osób znalazło łatwy sposób na dostanie się do wieży, która jest nad wejściem do wioski. Społeczność sso jest bardzo ciekawska, nie ukrywajmy :D Sama również spróbowałam tam się dostać i szybko mi się udało. Dla osób, które nadal nie wiedzą jak tam wejść specjalnie piszę ten "poradnik". Zapraszam do czytania!

1. Aby dotrzeć do miejsca, dzięki któremu będziesz o krok bliżej do środka wieży, pojedź w lewo od bramy do wioski.

2. Ciągle jedź przy bramie, aż dojedziesz do jej końca, następnie skocz na górę, abyś była na wysokości bramy.


3. Następnie zjedź trochę na bok i opadnij na bramę.

4. Ostrożnie jedź po bramie w stępie/kłusie do wieży.

5. Gdy dojedziesz, wjedź do wieży w miejsce zaznaczone na zdjęciu (jak wjedziesz w inne miejsce niestety spadniesz).

6. Gotowe! Jesteś właśnie w środku wieży! Pamiętaj, że wieża nie jest dopracowana i jak odjedziesz trochę na bok - spadniesz.


Bardzo polubiłam tę kryjówkę, fakt, że bardzo mało miejsca do przemieszczania się, chwila nieuwagi i znajdujesz się pod wieżą. Pomimo tego, miejsce to jest bardzo ładne, przytulne i idealnie nadaje się do zdjęć :D
Podoba się wam?


NOWY LAPTOP

Cześć!

Z wielką radością mogę was poinformować, iż doczekałam się nowego laptopa i to wiąże się z większą aktywnością, bo posty będę mogła pisać, kiedy zechcę i nikt nie będzie mi przeszkadzał. Laptop sprawuje się bardzo dobrze, jest wygodny i działa bardzo płynnie, nie mam żadnych problemów z sso, z czego cieszę się najbardziej :D
Również na całe wakacje planuję tak jak w tamtym roku polecieć do Londynu i martwiłam się, że na ten czas będę musiała zamknąć bloga, ale martwić się już nie muszę, bo mam pod ręką laptopa, którego mogę tam zabrać :)
Ah, co by tu jeszcze napisać. Narobiłam wiele zaległości z postami i bardzo jest mi szkoda, że nie mogłam pisać o ostatnich tematach na blogu ;/


Uściski <3